„BUNTOWNICZKA Z PUSTYNI” — ALWYN HAMILTON
Wydawnictwo: Czwarta Strona.
Bardziej wybuchowa niż proch strzelniczy!
Bezkresne piaski pustyni przemierzają tajemnicze bestie, w których żyłach płynie czysty ogień. Krążą pogłoski, że istnieją jeszcze takie miejsca, w których dżiny wciąż parają się czarami. Lud Miraji coraz mocniej występuje przeciwko tyranii Sułtana. Każda noc pośród wydm pełna jest niebezpieczeństw i magii. Jednak osada Dustwalk nie jest ani magiczna, ani mistyczna – to zabita deskami dziura, którą nastoletnia Amani pragnie opuścić przy najbliższej okazji.
Buntowniczka wierzy, że dzięki talentowi w posługiwaniu się bronią, uda jej się uciec spod opieki despotycznego wuja. Podczas zawodów strzeleckich poznaje Jina – tajemniczego i przystojnego cudzoziemca, który może jej pomóc w realizacji planów. Amani nie przypuszcza jednak, że jedna, ryzykowana decyzja, sprawi, że będzie musiała uciekać przed armią Sułtana, ramię w ramię ze zbiegiem oskarżonym o zdradę stanu.
Opis wydawnictwa Czwarta Strona.
Amani to nastolatka żyjąca marzeniami, która po śmierci rodziców trafiła do wuja i jego żon. Przez całe swoje dzieciństwo strzelała z innymi dzieciakami do pustych puszek na pustyni, rewolwer jest jej więc bardzo dobrze znajomy i za jego pomocą stara się uciec do „lepszego” życia. I je odnajduje — choć nie do końca takie, jakie sobie wymarzyła.
Książka jest utrzymana w klimacie gorącym i idealnym na wakacje, każda strona parzy w palce pustynnym słońcem, przedzierającym się przezeń do czytelnika. Styl autorki swoją lekkością zabiera nas do krainy Amani, gdzie dżiny i koszmary pustyni czyhają na każdym kroku. Cała gama emocji sprawia, że od powieści nie można się oderwać, zaczynając od nutki humoru, który rozbawia do łez, przez nieustającą akcję, na tajemnicach i rosnącej stercie pytań bez odpowiedzi skończywszy.
Kreacja Amani oraz Jina nie jest wprawdzie najbardziej oryginalna, ale wszystkie te detale, które tworzą ich niezwykłą i nadzwyczajną znajomość, sprawiają, że nie można przestać uśmiechać się na samą wzmiankę o nich (tak jak ja właśnie szczerzę się w tym momencie!).
Świat przedstawiony jest w niesamowitym stylu, lekko, ale także i okrutnie. Nie można się oderwać od książki!
Jak dla mnie „Buntowniczka z pustyni” zasługuje na uwagę oraz osiem z dziesięciu piaskowych koron!
Moja ocena: 8/10.

