Obserwatorzy

poniedziałek, 26 lutego 2018

„Akademia Wampirów" Richelle Mead

AKADEMIA WAMPIRÓW — RICHELLE MEAD





wydawnictwo: Nasza Księgarnia ilość stron: 336



Rose to młoda dampirka (pół-człowiek, pół-wampir), szkoląca się w Akademii Wampirów św. Władimira na strażniczkę swojej przyjaciółki, pochodzącą ze szlachetnego rodu wampirzycę, Wasylisę Dragomir, którą rówieśnicy nazywają Lissą. W ich świecie istnieją wampiry — moroje, dampiry oraz strzygi — tajemnicze bestie zabijające z zimną krwią, w które nietrudno się przemienić, szczególnie wampirom.

Według wstępu drugiego tomu, który zaczęłam czytać, strzygi to również wampiry, jednak te, które niosą za sobą śmierć. Kiedy dobre wampiry — moroje — potrzebują krwi, wypijają jej tylko tyle, by zaspokoić potrzebę, nie zabijając przy tym potencjalnego dawcę (co więcej, dawcę z własnej woli). Natomiast strzygi wypiją ich ostatnią kroplę krwi.


Akcja książki zaczyna się w wynajmowanym przez dziewczęta mieszkaniu, gdy ze snu wyrywa je obie koszmar księżniczki. Lissa i Rose są połączone pewną magiczną więzią. Narodziła się ona między nimi po wypadku, w którym zginęli rodzice i brat wampirzycy oraz o mały włos nie zmarła tam Rose — dampirkę udało się uratować, choć jest to absurdalne. I dzięki właśnie tej więzi Rose odczuwa emocje Lissy oraz potrafi widzieć niektóre sytuacje jej oczami. Losy przyjaciółek dzieją się głównie w murach Akademii, do której wracają w dość nietypowy sposób… I to tam rozgrywają się również wątki poboczne, jakimi są romans i małe intrygi między rodami szlachetnymi morojów, jak i wątek główny, którym zdaje się być poszukiwanie pewnych informacji na temat tajemniczej więzi łączącej nie tylko Lissę i Rose, ale i postaci historyczne ich świata.


Książka jest lekka, jednak przez większość czasu są prawie same dialogi, co wzmagało moją chęć ciśnięcia nią w kąt — na szczęście się wstrzymałam pokusie, co było warte dla takiego obrotu spraw. Opisy dość oschłe, akcja zbyt rozległa, jednak tak jest tylko przez pół opowieści, potem historia nabiera tempa i zaczyna się rozkręcać.


Bohaterowie są dobrze wykreowani, choć Rose mogłaby mieć więcej wad, a i postać Dymitra póki co nie została zbytnio rozwinięta, jednak mam nadzieję na takie akcje w dalszych tomach, po które na pewno sięgnę!


Powieść pełna również sarkastycznego i ironicznego humoru, brutalności oraz miłosnych uniesień. Warta przeczytania, naprawdę!

Mój ulubiony cytat z książki:
Poczułam jej strach, zanim usłyszałam, że krzyczy".


Moja ocena: 7/10 ♥