Obserwatorzy

piątek, 28 lipca 2017

#1 „KLEJNOT" AMY EWING

Klejnot" – Amy Ewing


Ilość stron: 383. Wydawnictwo: Jaguar.

Książka jest pierwszym tomem trylogii. Dwie pozostałe to: "Biała róża" i "Czarny klucz" (o nich również pojawi się recenzja). 

,,Dziś po raz ostatni jestem Violet Lasting".

Główna bohaterka, wcześniej wspomniana Violet, mieszka, a właściwie mieszkała, w najuboższej dzielnicy jej państwa — w Bagnie.

Kiedy miała dwanaście lat, po swojej pierwszej miesiączce, nakazano jej matce poddać dziewczynkę badaniom, które musiała przejść każda nastolatka mieszkająca w Bagnie.

Owe badania mają na celu wykluczenie bądź potwierdzenie, iż dana dziewczynka jest posiadaczką mocy zwanej Augurią i nadaje się na surogatkę . Surogatki w Samotnym Mieście (państwo, w którym dzieje się akcja) są bardzo cenione, ze względu na ich talenty "upiększania" oraz "udoskonalania" dzieci Arystokracji. Co roku odbywają się targi, na których tylko i wyłącznie kobiety mogą zakupić dla siebie po jednej dziewczynie. Surogatki zaś dostają mnóstwo prezentów — ilość i jakość zależy od właścicielki — oraz wygodne życie. Lecz nikt tak naprawdę nie wie, co kryje się za ścianami pałaców dwóch najbogatszych dzielnic — Klejnotu (stolica Samotnego Miasta) oraz Banku (bo tylko mieszkanki tych dwóch dzielnic mają prawo do nabycia surogatek).

Akcja właściwa trwa, gdy główna bohaterka jest już dojrzała i dorosła.

Co do mojej opinii — książkę czyta się przyjemnie, choć na początku wydawała mi się nieco nudna. Opisy są na bardzo dobrym poziomie, choć do wysokiego im jeszcze nieco brakuje. Utożsamienie się z główną bohaterką jest niezbyt proste, aczkolwiek w późniejszych rozdziałach staje się już to o wiele łatwiejsze. Opisy są przejrzyste, pobudzają wyobraźnię. Łatwo jest sobie wszystko wyobrazić, ale mogłyby być odrobinę dłuższe i bardziej barwne.

Gdyby nie urzekająca okładka oraz wydawnictwo, które kojarzy mi się bardzo dobrze, zapewne nie zerknęłabym na nią, a co dopiero zakupiła, dlatego cieszę się, że jednak wydałam na nią trochę pieniędzy, ponieważ, mówię to z ręką na sercu, się opłacało. 

OCENA KOŃCOWA: 7.5/10


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz